Przełącznik segmentów2

Historia z COBI – poznaj ORP "Sokół". Historia okrętu podwodnego od samego początku

25.03.2026
7 minut czytania
Historia z COBI – poznaj ORP "Sokół". Historia okrętu podwodnego od samego początku

Witajcie w kolejnym wpisie z cyklu „Historia z COBI”! Tym razem zabieramy Was w podwodną podróż, bowiem naszym celem jest jedna z największych legend Polskiej Marynarki Wojennej z okresu II wojny światowej, czyli ORP „Sokół”!

Ten okręt podwodny zapisał się złotymi zgłoskami w historii Polskiej Marynarki Wojennej dzięki skutecznym działaniom na wodach śródziemnomorskich, siejąc postrach wśród wrogów i zdobywając uznanie aliantów.

Usiądźcie wygodnie i poznajcie historię tej niezwykłej maszyny … a na koniec mamy dla Was prawdziwą gratkę w postaci premiery klockowego modelu tej wyjątkowej jednostki!

Brytyjskie korzenie polskiego drapieżnika, czyli gdzie i jak zaczęła się historia Sokoła

Nazwa okrętu ORP „Sokół” może zwieść niejednego laika historii, wskazując jakoby okręt wyszedł spod rąk polskich stoczniowców. Niestety, jego początki nie mają nic wspólnego z naszym krajem …

Okręt „narodził się” w brytyjskiej stoczni Vickers-Armstrongs w Barrow-in-Furness pod nazwą HMS „Urchin”. Ta podwodna maszyna powstała jako brytyjski okręt podwodny typu U, budowany dla Royal Navy. Zwodowany został już w czasie trwania II wojny światowej, a mówiąc ściślej 30 września 1940 roku.

Jak więc doszło do tego, że okręt pływał pod polską banderą? Otóż po utracie przez Polskę w czerwcu 1940 roku okrętu podwodnego „Orzeł” i przejściu do rezerwy „Wilka”, dowództwo Marynarki Wojennej musiało pozyskać dla kraju nowe okręty. Ostateczny wybór padł na pomoc brytyjską z uwagi na obowiązującą umowę z dnia 18 listopada 1939 roku w sprawie współpracy między polską i brytyjską marynarką wojenną oraz dodatkowy tajny protokół z dnia 3 grudnia 1940 roku.

Oficjalne przejęcie jednostki i podniesienie biało-czerwonej bandery nastąpiło 19 stycznia 1941 roku. Okręt otrzymał brytyjski numer taktyczny N.97 oraz polską nazwę ORP „Sokół”, a dowództwo nad nim objął kapitan marynarki Borys Karnicki. To właśnie pod jego skrzydłami narodził się morski drapieżnik, który wkrótce miał udowodnić, że nadane mu imię wcale nie było na wyrost.

Techniczny "rzut oka" na okręt

Choć „Sokół” był relatywnie niewielką jednostką jak na standardy wojenne – kadłub o całkowitej długości 58,6 metra i szerokości 4,9 metra, osiągał znakomite wyniki i był niezwykle zwrotny. Okręt dysponował czterema wyrzutniami torpedowymi kalibru 533 mm, działałem pokładowym kalibru 76 mm oraz trzema karabinami maszynowymi kalibru 7,7 mm, co czyniło go wszechstronnym narzędziem walki na morzu. Załogę stanowiło około 37 marynarzy i podoficerów, którzy musieli wykazać się nie lada odwagą i zgraniem w warunkach skrajnego ryzyka.

Służba bojowa "Sokoła", czyli drapieżnik nie tylko z nazwy

Po krótkim okresie patrolowania u wybrzeży Francji, „Sokół” został przeniesiony na Morze Śródziemne, z bazą najpierw na Malcie, a później m.in. w Bejrucie. To właśnie tam okręt osiągnął największe sukcesy bojowe, zdobywając miano jednego z najskuteczniejszych polskich okrętów podwodnych II Wojny Światowej. Jego działania obejmowały zarówno ataki torpedowe na transportowce i statki zaopatrzeniowe państw Osi, jak i śmiałe operacje pod osłoną nocy.

Warto w tym miejscu podkreślić, że „Sokół” nie działał sam. Wraz z innym polskim okrętem podwodnym - ORP „Dzik”, siał takie spustoszenie w szeregach włoskiej i niemieckiej floty, że alianci szybko nadali im zaszczytny przydomek „Terrible Twins”, czyli „Straszne Bliźniaki”. Obie jednostki budziły respekt przeciwnika i podziw wśród sojuszniczych dowódców za odwagę, z jaką wykonywały swoje misje.

Wojenny bilans „Sokoła” robi niemałe wrażenie. Przede wszystkim okręt wsławił się wydostaniem z sieci przeciwtorpedowej pod ostrzałem nieprzyjaciela pod Navarino, co wśród załóg okrętów podwodnych uchodziło za wyjątkowy wyczyn. Ponadto 7 października 1943 roku „Sokół” zatopił niemiecki transportowiec „Eridania”. Warto nadmienić, że była to największa jednostka wroga zatopiona przez Polską Marynarkę Wojenną w czasie II Wojny ŚwiatowejOczywiście to nie jedyna wroga jednostka zatopiona przez polski okręt, bowiem takich okrętów było co najmniej 14 - w tym 13 statków handlowych oraz jeden okręt wojenny! Co więcej, „Sokół” brał udział w wielu ryzykownych akcjach: od blokady wrogich portów, przez ataki torpedowe, po wsparcie lądowania aliantów na Sycylii.

W okresie służby w Polskiej Marynarce Wojennej „Sokół” odbył 32 patrole bojowe, przebywając na morzu 630 dni. Wykonał 15 ataków torpedowych, wystrzeliwując 42 torpedy i 11 artyleryjskich.

Ciekawostką jest fakt, że zgodnie z brytyjskim zwyczajem, załoga okrętu z dumą wywieszała piracką flagę, słynnego Jolly Rogera (otrzymaną od Władysława Sikorskiego), na której naszywano specjalne symbole oznaczające kolejne zniszczone cele!

Koniec służby, ale nie koniec pamięci

Po zakończeniu działań wojennych, okręt oficjalnie zwrócono Royal Navy dnia 27 lipca 1946 roku, co potwierdzał rozkaz dzienny szefa Kierownictwa Marynarki Wojennej nr 42. Jego fizyczna historia dobiegła końca w 1949 roku, kiedy to został ostatecznie zezłomowany.

Mimo, iż „Sokół” zniknął z powierzchni mórz i oceanów, jego duch i wybitne osiągnięcia polskich marynarzy na zawsze zapisały się na kartach historii wojskowości. Współcześnie ORP „Sokół” to legenda, która pasjonuje i inspiruje kolejne pokolenia.

Model ORP Sokół z klocków

Zbuduj legendę z klocków COBI

Dzięki COBI legendarny „Sokół” wraca do życia w zupełnie nowej formie, takiej, którą możesz mieć w swoich rękach! Już pod koniec marca swoją premierę będzie mieć ORP Sokół Polish Submarine, czyli klockowy model w skali 1:300, dzięki któremu historia tego okrętu nabiera namacalnego charakteru.

Najnowszy model w ofercie COBI składa się ze 142 klocków, które precyzyjnie odwzorowują sylwetkę oryginalnej jednostki, od charakterystycznego kiosku, przez kadłub, aż po typowe detale okrętu podwodnego. Co więcej, dzięki współpracy z Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni projektanci COBI zadbali o zgodność historyczną i detale, które zachwycą zarówno młodszych konstruktorów, jak i doświadczonych kolekcjonerów.

Model po złożeniu ma 19,5 cm długości i 6,5 cm szerokości. Takie kompaktowe wymiary sprawiają, że nie zajmuje on wiele miejsca, a jednocześnie doskonale prezentuje się na biurku lub w witrynie. Co równie ważne, świetnie komponuje się z innymi okrętami z naszej historycznej serii, pozwalając na stworzenie efektownej dioramy morskiej. Montaż jest bardzo przyjemny i intuicyjny, co sprawia, że ożywienie jednego ze „Strasznych Bliźniaków” gwarantuje czystą satysfakcję.

ORP „Sokół” od COBI to nie tylko zestaw klocków. To mała lekcja historii, którą można zobaczyć i dotknąć, jednocześnie oddając hołd tym, którzy na morzach świata walczyli o wolność.

Zaglądajcie regularnie na naszego bloga, przed nami jeszcze wiele pasjonujących opowieści z serii „Historia z COBI”. Zanurz się z nami w świat klocków i historii!

Produkty, które mogą Cię zainteresować
Najnowsze
  • Jak przechowywać klocki COBI? Sprawdzone systemy organizacji dla każdego kolekcjonera Jak przechowywać klocki COBI? Sprawdzone systemy organizacji dla każdego kolekcjonera
    Bądźmy szczerzy, spośród wszelkich rodzajów zabawek, to właśnie klocki, ze względu na swoją formę, są najbardziej narażone na zgubienie. Nie inaczej jest z klockami COBI, których zestawy składają się z wielu elementów współgrających ze sobą i tworzących kompletne budowle, dlatego tym bardziej irytujące bywa zgubienie pojedynczego elementu uniemożliwiające skonstruowanie pełnego zestawu.
    7 minut czytania
    Więcej
  • Kalendarz premier na Marzec 2026 Kalendarz premier na Marzec 2026
    Przesyłamy zestawienie nadchodzących premier zestawów konstrukcyjnych COBI. Wśród nowości znajdują się zarówno kontynuacje popularnych serii, jak i zupełnie nowe modele, które trafią do sprzedaży w najbliższych tygodniach. Zachęcamy do zapoznania się z pełną listą i materiałami produktowymi.
    13 minut czytania
    Więcej
  • Historia z COBI. Bitwa na Morzu Bismarcka. Powietrzny nokaut, który zmienił kampanię na Pacyfiku podczas II wojny światowej Historia z COBI. Bitwa na Morzu Bismarcka. Powietrzny nokaut, który zmienił kampanię na Pacyfiku podczas II wojny światowej
    Nie każda z wielkich bitew II wojny światowej rozgrywała się przy huku pancerników i w blasku fleszy kronik filmowych. Czasem o przyszłości całej kampanii decydowało kilkadziesiąt minut skoordynowanego nalotu. Bitwa na Morzu Bismarcka z 2–3 marca 1943 roku była właśnie takim momentem, chirurgicznie przeprowadzonym ciosem lotnictwa alianckiego, który pozbawił Japonię kilku tysięcy żołnierzy i realnej szansy na utrzymanie Nowej Gwinei.
    10 minut czytania
    Więcej