Historia z COBI. TOP5 największych pancerników II Wojny Światowej
Kiedy mowa o działaniach i walkach morskich z okresu II Wojny Światowej, przed oczami od razu stają one … pływające fortece, prawdziwe pancerne kolosy, czyli pancerniki! Były to najpotężniejsze okręty swoich czasów i choć gwałtowny rozwój lotnictwa pokładowego miał wkrótce ostatecznie zakończyć erę pancerników, to właśnie w latach 40. XX wieku osiągnęły one absolutny szczyt swojego rozwoju pod względem wyporności, wielkości, grubości pancerza i siły ognia.
Które z nich były największe? Jakie historie kryją się za tysiącami ton stali i potężnymi lufami głównej artylerii? Aby odpowiedzieć na te pytania, przygotowaliśmy dla Was kolejny wpis z cyklu Historia z COBI. Tym razem weźmiemy na tapet przegląd pięciu największych okrętów liniowych (w tym jednego, wyjątkowego krążownika), które na zawsze zapisały się na kartach historii wojskowości. A ponieważ na naszym blogu wiedza zawsze idzie w parze z klockami, sprawdzimy też, jak te legendy prezentują się w naszej historycznej ofercie!
Typ Yamato - Cesarstwo Japonii niekwestionowanym królem wód morskich
Nasze zestawienie otwierają absolutne „giganty”, czyli japońskie pancerniki typu Yamato, których zbudowano dwie jednostki: Yamato oraz Musashi. Były to okręty, które wyróżniały się największą wypornością z wszystkich pancerników w historii (pełna wyporność 72 800 ton) oraz działami artylerii głównej o największym kalibrze jaki stosowano na okrętach (dziewięć dział kalibru 460 mm w trzech wieżach). Taka specyfikacja techniczna sprawiała, że w teorii Yamato po prostu nie miał sobie równych.
Japończycy budowali oba okręty w ścisłej tajemnicy, licząc, że ich monstrualna konstrukcja oraz siła ognia przeważy szalę zwycięstwa na Pacyfiku w trakcie wyścigu zbrojeń z USA. Niestety rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Musashi zatonął 24 października 1944 roku, a Yamato niemal pół roku później - 7 kwietnia 1945 roku, zasypane bombami i torpedami przez amerykańskie nowoczesne lotnictwo morskie.
W ofercie COBI jeden z opisywanych gigantów doczekał się wspaniałego odwzorowania jako Battleship Yamato (model archiwalny). Model zaprojektowany w skali 1:300 robił (podobnie jak oryginał) potężne wrażenie swoimi gabarytami, osiągając aż 90 cm długości! Warto jednak zaznaczyć, że jest to obecnie produkt archiwalny, który wśród kolekcjonerów zyskał już status prawdziwego „białego kruka”, co świetnie pokazuje, jak ogromnym zainteresowaniem cieszą się jednostki z walk na Pacyfiku.
Pancerniki typu lowa, czyli wielkie i szybkie fortece amerykańskiego US Navy
Amerykańską odpowiedzią na potrzebę eskortowania nowoczesnych lotniskowców były uderzeniowe pancerniki typu Iowa, które miały tworzyć część szybkich zespołów bojowych. Z pełną wypornością rzędu 58 460 ton plasują się na zaszczytnym drugim miejscu w historii. Warto zaznaczyć, że Amerykanie zbudowali cztery takie jednostki: USS Iowa, USS New Jersey, USS Missouri oraz USS Wisconsin. Wyróżniały się one nie tylko potężną artylerią kalibru 406 mm (9 armat umieszczonych w trzech wieżach), ale przede wszystkim niesamowitą prędkością jak na okręty tej klasy (około 33 węzły) i fenomenalnymi systemami radarowymi oraz obliczeniowymi, które pomagały w naprowadzaniu artylerii.
Warto zaznaczyć, że „żywot” wszystkich czterech okrętów nie zakończył się ani na II wojnie światowej, ani wraz z jej końcem. Były to najdłużej eksploatowane pancerniki, które z przerwami pozostawały w służbie do początku lat 90. Ciekawostką jest także, że wszystkie okręty zachowano jako muzea.
Chcąc oddać niejako hołd wszystkim z tych niezwykłych okrętów, stworzyliśmy wyjątkowy zestaw Pancernik Iowa (4w1) - Executive Edition (model archiwalny). Genialne rozwiązanie konstrukcyjne zastosowane przez konstruktorów COBI pozwalało posiadaczowi zdecydować, który z czterech bliźniaczych okrętów chce złożyć, oferując wymienne tabliczki i detale. Choć ten gigantyczny zestaw, liczący ponad 2600 elementów również trafił do naszego archiwum, wciąż wspominamy go jako jeden z najbardziej niezwykłych i innowacyjnych projektów w historii COBI.
Bismarck i Tirpitz - najcięższe w Europie niemieckie pancerniki
Aby poznać historię kolejnych pancernych kolosów, musimy przenieść się na europejskie wody. To właśnie tutaj swoją historię pisały niemieckie okręty typu Bismarck, a konkretnie Tirpitz i Bismarck.
Tirpitz, z wypornością pełną wynoszącą 52 600 ton był nieznacznie cięższy od swojego słynnego brata bliźniaka. Większość II Wojny Światowej, w obawie o jego utratę, spędził ukrywając się w norweskich fiordach. Co ciekawe, nawet tam nie wykorzystywano go bojowo, ale sama jego obecność na północy skutecznie paraliżowała ruch alianckich konwojów arktycznych i sprawiała, że alianci utrzymywali zespół okrętów liniowych gotowy do nawiązania z nim walki. Niestety „emigracja” okrętu Tirpitz nie uchroniła go przed zniszczeniem, które nastąpiło 12 listopada 1944 roku przy użyciu trzech bomb Tallboy.
Niewiele lżejszy od Tirpitza, około 50 300 ton wyporności pełnej, ale za to o niebo bardziej znany Bismarck, to okręt, którego pierwszy i zarazem ostatni rejs bojowy w maju 1941 roku obrósł prawdziwą legendą. Po zatopieniu brytyjskiej dumy, krążownika liniowego HMS Hood oraz uszkodzeniu nowego pancernika floty brytyjskiej HMS Prince of Wales, za Bismarckiem ruszyła w pościg niemal cała Royal Navy. 27 maja 1941 roku został ostatecznie posłany na dno po zmasowanym ostrzale brytyjskich sił.
W tym miejscu dla wszystkich fanów historii marynarki wojennej mamy świetną wiadomość! Zarówno Battleship Tirpitz, jak i Battleship Bismarck zostały przez konstruktorów COBI odtworzone w klockowej wersji, która dostępna jest w naszej ofercie. Oba pancerniki zostały wykonane w skali 1:300 o imponującej długości blisko 90 cm! Dbałość o każdy szczegół sprawia, że bez problemu można je odróżnić od siebie, dzięki czemu z dumą można je prezentować na swojej kolekcjonerskiej wystawie obok innych pancernych legend!
HMS Hood - brytyjska duma, której nie sposób zapomnieć
Nasze zestawienie zamyka okręt o pełnej wyporności 47 430 ton, który technicznie rzecz biorąc, klasyfikowany był jako krążownik liniowy. HMS Hood, bo o nim mowa, był jednak na tyle potężny, że wojennej historii nie sposób opowiadać bez niego.
Zwodowany niedługo przed zakończeniem I wojnie światowej, przez wiele lat był największym okrętem wojennym globu, przynosząc dumę Wielkiej Brytanii. Niestety jego „żywot” dobiegł końca w 1941 roku, kiedy wspólnie z pancernikiem HMS Prince of Wales stoczył pojedynek z niemieckimi siłami - pancernikiem Bismarck i krążownikiem Prinz Eugen. Jego tragiczne starcie to jeden z najbardziej wstrząsających momentów wojny na morzu, tym bardziej, że z załogi liczącej 1418 osób, uratowano jedynie trzech marynarzy!
Niezwykła historia HMS Hood sprawiła, że nie mogło zabraknąć tego okrętu w klockowym wydaniu autorstwa COBI. Zestaw w skali 1:300, złożony z 2613 wysokiej jakości elementów o długości 88 cm i precyzyjnym oddaniu każdego detalu oryginalnej jednostki sprawia, że gotowy model przyciąga wzrok każdego, kto ogląda Twój kolekcjonerki „kącik”. Posiadając w swojej kolekcji zarówno HMS Hood, jak i Bismarcka, zyskujesz unikalną szansę, by we własnych „czterech kątach” odtworzyć jedno z najważniejszych starć artyleryjskich w dziejach historii.
Skompletuj własną eskadrę z COBI
Pancerniki II Wojny Światowej do dziś potrafią fascynować swoimi rozmiarami i zaawansowaną inżynierią. Choć ich epoka dawno minęła, dzięki klockowym zestawom od COBI możemy ocalić te stalowe legendy od zapomnienia. Jeśli jeszcze nie macie ich w swoich kolekcjonerskich zbiorach, to idealny moment na nadrobienie zaległości, dopóki część z nich pozostaje jeszcze w naszej ofercie!
Zaglądajcie do nas regularnie. W kolejnych wpisach z cyklu „Historia z COBI” weźmiemy na warsztat kolejne niesamowite maszyny!
-
Urodziny COBI i Dzień Dziecka z 1 Warszawska Brygada Pancerna!
Urodziny COBI i Dzień Dziecka z 1 Warszawska Brygada Pancerna!8 minut czytaniaWięcej -
Klocki COBI vs pasja do aut. Najlepsze pomysły na prezent dla dzieci w każdym wieku
Wybór idealnego upominku dla dziecka, zwłaszcza z okazji Dnia Dziecka, urodzin czy świąt, to nierzadko duże wyzwanie dla wszystkich dorosłych. Mimo, że półki sklepowe pękają w szwach od grających i świecących gadżetów, większość z nas szuka czegoś, co zaangażuje zarówno malca jak i nastolatka na dłużej, czegoś co będzie nie tylko „ładne”, ale i rozwijające. Takimi przedmiotami są bez dwóch zdań … klocki konstrukcyjne od COBI!7 minut czytaniaWięcej -
"Stoi na stacji lokomotywa", czyli pomysły na prezent dla młodych pasjonatów kolei
Świat dziecka pełen jest chwilowych ekscytacji, które potrafią jednak zamienić się w prawdziwą pasję. Jedną z nich może być ogromne zainteresowanie kolejnictwem i wszystkim, co związane z pociągami. Dzieci pochłonięte tą pasją potrafią rozpoznawać modele lokomotyw lub rodzaje pociągów, pasjonują się widokiem dworców czy torów, a nawet mając ku temu możliwość, obserwują w nieskończoność przejeżdżające składy.7 minut czytaniaWięcej
