Historia z COBI. Monte Cassino - krwawa droga do Rzymu, czyli rocznica, która zmieniła bieg historii
Styczeń to dla miłośników historii wojskowości miesiąc szczególny, bowiem to właśnie 17 stycznia 1944 roku rozpoczęła się jedna z najbardziej zaciętych i heroicznych kampanii II wojny światowej, czyli słynna bitwa o Monte Cassino.
Dla nas, Polaków, ma ona znaczenie symboliczne, ale jej skala i przebieg to mozaika losów żołnierzy około dziesięciu narodowości z pięciu kontynentów, potężnych maszyn oraz dramatycznych decyzji dowódczych.
Dzięki pasji do historii, postaramy się przybliżyć te (i inne) wydarzenia w naszej serii wpisów pt. Historia z COBI, pozwalając miłośnikom wojskowości i kolekcjonerom poznać główny rys dziejowy zestawów znajdujących się w naszej ofercie, aby budowanie dioram upamiętniających tamte dni było jeszcze bardziej pasjonujące.
Od czego się zaczęło? Czyli kontekst polityczny bitwy pod Monte Cassino
W 1943 roku, po zwycięstwie aliantów w Afryce Północnej nad niemiecki i włoskimi wojskami, realne stało się otwarcie tzw. drugiego frontu w Europie. Pytaniem, które wówczas pojawiało się najczęściej, było: gdzie ulokować główne siły inwazyjne? Wśród pomysłów wybijać zaczęła się koncepcja ataku na III Rzeszę przez Bałkany, określane przez Winstona Churchilla jako "miękkie podbrzusze Europy". Jednak ostateczne decyzje z maja 1943 roku obrały za punkt desantowy – Włochy.
Niestety włoska rzeczywistość okazała się dla aliantów brutalna. Włochy, przecięte pasmami Apeninów, były idealnym teren do obrony, a przygotowana pod dowództwem genialnego stratega polowego, feldmarszałka Alberta Kesselringa, linia Gustawa, czyli system umocnień przecinający półwysep w najwęższym miejscu, dodatkowo „komplikował” sytuację. Kluczowym punktem tej linii było wzgórze Monte Cassino, górujące nad drogą prowadzącą do Rzymu (Via Casilina). Właśnie na to miejsce skoncentrował się wzrok i siły alianckie.
Styczeń 1944 roku, początek bitwy, która miała zmienić bieg wojennych wydarzeń
Bitwa oficjalnie rozpoczęła się 17 stycznia 1944 roku. Pierwsze natarcia sił alianckich miały na celu przełamanie linii rzeki Garigliano i Rapido. Niestety koszmarne warunki pogodowe i morderczy ogień niemieckiej artylerii zakończyły się powtrzymaniem operacji z ogromnymi stratami po stronie sił brytyjskich i amerykańskich. Niemiecki front okazał się …nieprzenikalny.

W tym okresie do walki zaangażowano ciężkie czołgi sojuszników, jak np. sprawdzony wielokrotnie M4A1 Sherman czy ciężki pojazd piechoty Mark IV Churchill. Z kolei podstawą niemieckich sił pancernych był Panzer IV Ausf. J., posiadający potężną armatę 7,5 cm KwK 40, zdolną zniszczyć Shermana z dużej odległości.
Oczywiście tego typu maszyny były mało skuteczne w trudnym, górskim terenie i w wąskich przesmykach, toteż swoją prawdziwą „siłę” ukazywały w dolinach i jako ruchome punkty ogniowe.
Zniszczenie klasztoru - planowany sukces aliantów, który okazał się klęską
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych momentów bitwy było zniszczenie opactwa benedyktyńskiego na Monte Cassino dnia 15 lutego 1944 roku. Alianckie dowództwo, błędnie wierząc, że Niemcy wykorzystują klasztor jako obserwatorium artyleryjskie, wysłało nad wzgórze flotyllę 256 ciężkich bombowców, które zrzuciły łącznie 576 ton bomb, zamieniając zabytkowy klasztor w ruinę.
W tej operacji kluczową rolę odegrały m.in. legendarne „Latające Fortece”, czyli Boeing B-17G Flying Fortress.
Niestety efekt „operacji” okazał się spektakularny… dla Niemców, dla których gruzy opactwa stały się idealnym bunkrem. Nowe stanowiska objęła elitarna niemiecka 1. Dywizja Strzelców Spadochronowych, podwajając swoją obronę!
Należy w tym miejscu zaznaczyć, że niebo nad Włochami było areną nieustannych walk myśliwskich, nie tylko 15 lutego. Aliancką dominację zapewniały takie maszyny jak P-38 Lightning, ceniony za zasięg i siłę ognia czy wielozadaniowy P-47 Thunderbolt oraz P-51D Mustang. Po drugiej stronie barykady stawiały im czoła niemieckie myśliwce szturmowe Focke-Wulf Fw 190 F-8, niezwykle groźne w rękach doświadczonych pilotów Luftwaffe.
Do trzech razy sztuka … nie tym razem
Trzeci atak na niemieckie pozycje został przeprowadzony w dniach 15-23 marca. Tym razem skupiono się na mieści Cassino, powtarzając schemat krwawego bombardowania. W ciągu trzech i pół godziny 575 ciężkich i średnich bombowców oraz 200 myśliwców bombardujących, jak np. Macchi C.202 "Folgore" zrzuciło na miasto i okolice blisko 1,1 tys. ton bomb, a artyleria wystrzeliła ponad 10 tys. pocisków, równając miasto z ziemią. Niestety, pomimo tak dużego natarcia sił alianckich, trzeci atak również się nie powiódł.
Operacja "Diadem" - ostatnia szansa aliantów na zwycięstwo
Po trzech poprzednich porażkach, dowództwo alianckie podjęło decyzję o czwartej operacji, w której wspólne, skoordynowane działania wojenne miały prowadzić dywizje: brytyjskie, amerykańskie, kanadyjskie, nowozelandzkie, francuskie, włoskie, hinduskie oraz oczywiście polskie.
To właśnie naszym rodakom – 2. Korpusowi Polskiemu pod dowództwem gen. Władysława Andersa, powierzono kluczowe zadanie zdobycia wzgórza klasztornego. Polacy doskonale wiedzieli, o co walczą, bowiem sukces pod Monte Cassino nie tylko otwierał drogę na Rzym, ale przede wszystkim był manifestacją polskiej obecności i woli walki o wolną ojczyznę.
Nocą 11 na 12 maja 1944 roku rozpoczął się ostrzał artyleryjski, a dokładnie o 1:00 w nocy ruszyli do natarcia nasi rodacy. Po dniach krwawych walk wręcz, w nocy z 17 na 18 maja, Niemcy zaczęli wycofywać się z ruin klasztoru. Rankiem 18 maja patrol 12. Pułku Ułanów Podolskich zatknął nad ruinami biało-czerwoną flagę. W ten oto sposób dzieje wojen międzynarodowych zapisały moment, w którym polskie siły złamały niemiecki front.
Warto zaznaczyć, że przełamanie sił niemieckich pod Monte Cassino otworzyło aliantom drogę w głąb Italii, bowiem już na początku czerwca 1944 roku wkroczyli oni do Rzymu.
Bilans walk i przekaz dla pokoleń
Bitwa pod Monte Cassino zapisała się na kartach historii jako jedna z najkrwawszych kampanii lądowych II Wojny Światowej w Europie. Łączne straty aliantów wyniosły około 55 000 zabitych i rannych, z kolei po stronie niemieckiej szacuje się, że było to około 20 000 zabitych i rannych.
Polski wkład w bitwę został okupiony śmiercią 923 żołnierzy i prawie 3 000 rannych. Ponadto 94 rodaków zostało uznanych za zaginionych. Ciała poległych Polaków z 2. Korpusu spoczywają na Polskim Cmentarzu Wojennym u stóp odbudowanego opactwa. To właśnie w tym miejscu można przeczytać słynne słowa: Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w Jej służbie.
W polskiej pamięci Monte Cassino to symbol losu żołnierzy, którzy przeszli przez prawdziwe piekło, walcząc nie tylko o wolną Europę, ale także o wolną Polskę. Ta warstwa historii sprawia, że bitwa pod Monte Cassino jest opowieścią o niezachwianej nadziei, odwadze, determinacji i niezłomności polskich żołnierzy w walce, o to, co najważniejsze.
Monte Cassino w kolekcji COBI - historia, którą możesz sam zbudować
Monte Cassino to opowieść nie tylko o heroizmie i waleczności ludzi, ale także historia o artylerii, pojazdach i samolotach wykorzystywanych do zawziętych walk, a które w wersji klockowej od COBI posłużą miłośnikom wojskowości i budowania z klocków do tworzenia realistycznych dioram.

Jeżeli marzy Ci się zbudować front lądowy z bitwy pod Monte Cassino, skieruj swój wzrok na takie modele czołgów jak: M4A1 Sherman, Mark IV Churchill, Panzer IV Ausf. J. Z kolei polskim akcentem może być z powodzeniem Sherman IC Firefly Hybrid z figurką generała Andersa.
Odtwarzając niebo nad opactwem benedyktyńskim warto wybrać takie alianckie maszyny, jak np.: Boeing B-17G Flying Fortress, Lockheed P-38 Lightning, P-47 Thunderbolt oraz P-51D Mustang. Niemieckie siły powietrzne może z dumą reprezentować Focke-Wulf Fw 190 F-8.
Jeśli w Twojej dioramie mają znaleźć się realistyczne umocnienia i punkty oporu, wówczas przydadzą Ci się takie zestawy klocków konstrukcyjnych od COBI, jak np.: German Bunker Regelbau 667 czy German Fighting Position.
Z kolei opactwo benedyktyńskie na Monte Cassino i jego późniejsze ruiny, to idealny temat na autorski projekt!
Zapraszamy do zapoznania się z naszą pełną ofertą klocków konstrukcyjnych z serii II Wojna Światowa. Jesteśmy przekonani, że odnajdziesz tam zestawy, które zainspirują Cię do zgłębienia historii zarówno bitwy pod Monte Cassino, jak i innych znamienitych wydarzeń z tego okresu.
-
Pięć gigantów z klocków COBI, czyli największe zestawy dla prawdziwych pasjonatów
Wciągająca historia, ogromna pasja i tysiące elementów, które po złożeniu tworzą zapierające dech w piersiach modele, tak w wielkim skrócie można opisać „kolosy” z klocków COBI, czyli prawdziwe perełki w kolekcji zapalonych miłośników budowania z klocków konstrukcyjnych.9 minut czytaniaWięcej -
Kalendarz premier na styczeń 2026
Przesyłamy zestawienie nadchodzących premier zestawów konstrukcyjnych COBI. Wśród nowości znajdują się zarówno kontynuacje popularnych serii, jak i zupełnie nowe modele, które trafią do sprzedaży w najbliższych tygodniach. Zachęcamy do zapoznania się z pełną listą i materiałami produktowymi.16 minut czytaniaWięcej -
Zabawki do zawieszenia na choinkę. Sprawdź propozycje od polskiej firmy COBI
Ubieranie choinki to jeden z tych momentów w przedświątecznym czasie, na który czekamy z utęsknieniem, niezależnie od wieku. Zapach świerku lub jodły rozchodzący się po salonie, plątanina lampek, którą trzeba rozwikłać i wreszcie … wyjmowanie z pudeł ozdób gromadzonych przez lata. Każda bombka ma swoją unikalną historię, a każdy łańcuch przywołuje piękne wspomnienia.9 minut czytaniaWięcej